Tim Tebow jest obecnie najpopularniejszym sportowcem w Stanach Zjednoczonych, a jego nazwisko prawdopodobnie zapisze się nie tylko na kartach historii futbolu, ale także… słowników.Tebowmania związana z postacią młodego – zaledwie 24-letniego – futbolisty z drużyny Denver Broncos przypomina nieco polską małyszomanię. Tim Tebow urósł już do rangi bohatera narodowego i wśród Amerykanów jest podziwiany bardziej niż Dalajlama. Dlaczego? W przeciwieństwie do wielu sportowców wydaje się on doskonałym materiałem na idola nastolatków: praktykujący chrześcijanin, głęboko wierzący, stroniący od używek, zachowujący czystość przedmałżeńską, a do tego przystojny, sympatyczny i skromny. Bez wątpienia stanowi prawdziwy wyjątek wśród młodych amerykańskich sportowców. Jego sukcesy w sporcie są wręcz niewiarygodne, a wszystko to – jak twierdzi – zawdzięcza boskiej interwencji.

Tim Tebow – najpobożniejsza gwiazda amerykańskiego futbolu.
źródło: www.brandchannel.com
Na tym jednak fenomen Tima się nie kończy. Wszystko wskazuje na to, że jego nazwisko wielokrotnie pojawi się w przyszłości nie tylko w encyklopediach i książkach o tematyce sportowej, ale także w słownikach. Oto powstał bowiem termin tebowing, który odnosi się do pozycji, w jakiej Tim modli się zwykle przed meczem i po nim, a czasem nawet w trakcie, po udanym zagraniu. Klęka wówczas na jedno kolano – często podpierając głowę na dłoni – i odbywa krótką rozmowę z Bogiem.

Tebowing w wykonaniu samego Tima Tebowa.
źródło: www.thepunch.com.au
Praktyka ta podbiła serca fanów futbolu amerykańskiego, którzy najpierw nadali jej własną nazwę, a później spopularyzowali na całym świecie. Tebowing praktykuje dziś wielu sportowców, celebrytów, ale też zwykłych obywateli z krajów tak odległych od Stanów, jak Niemcy czy nawet Chiny. Ludzie publikują swoje zdjęcia w trakcie tebowingu w serwisach społecznościowych, a także wysyłają je na stronę tebowing.com, gdzie można oglądać tebowing wykonywany przez sportowców, żołnierzy czy alpinistów. Tebowing pod koniec 2011 r. został oficjalnie uznany za nowe słowo przez serwis Global Language Monitor, który zajmuje się śledzeniem nowych trendów w języku angielskim. Posłuchajcie, jak o tebowingu wypowiada się sam Tim Tebow w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji ABC News:
Co ciekawe, nie jest to jedyny termin ukuty od nazwiska młodego futbolisty. Istnieje także tzw. the Tebow Rule (pol. Reguła Tebowa), czyli reguła, zgodnie z którą zawodnikom amerykańskiego National Football League (pol. Narodowej Ligi Futbolowej) nie wolno umieszczać żadnych tekstów na czarnych paskach naklejanych pod oczyma. Zdaniem amerykańskich mediów powstała ona, ponieważ Tim Tebow miał w zwyczaju wypisywać na owych paskach odnośniki do cytatów biblijnych, co uznano za niezgodne z przyjętymi zasadami gry (paski mają bowiem za zadanie odbijać promienie słoneczne, które mogą zawodników razić w oczy). Prócz tebowingu i The Tebow Rule w języku potocznym pojawiło się też sporo zwrotów, żartów i powiedzeń odnoszących się do tego zawodnika i jego stylu gry, np. When Tim Tebow touches water, it turns into Gatorade. – Kiedy Tim Tebow dotknie wody, zamienia się ona w Gatorade. (Gatorade to napój izotoniczny podobny do znanego nam Powerade). Na pewno dostrzegacie podobieństwo dowcipów o Timie do dowcipów o wszechmocnym Chucku Norrisie, które swojego czasu zalewały Internet.
Fenomen Tima Tebowa nie jest zjawiskiem nadzwyczajnym – nie jest on przecież pierwszym sportowcem, którego Amerykanie tak podziwiają. Ewenementem jest jednak fakt, że od jego nazwiska stworzono termin, który nie dość, że został oficjalnie uznany za nowe słowo w języku angielskim, to jeszcze szybko rozpowszechnił się poza granicami USA, a czynność z nim związana jest masowo naśladowana. Można się zastanawiać, na ile tebowing jest wykonywany świadomie i z przekonaniem, jako gest o charakterze symbolicznym lub religijnym, a na ile przypomina planking. Wydaje się że obydwie dyscypliny mają ze sobą wiele wspólnego. Pytanie tylko, czy tebowing przetrwa, po tym jak sława Tebowa przeminie...