langloo.com
Langloo Login
Ustaw jako stronę startową.|Dodaj stronę do ulubionych.

Walentynkowe kartki zakazane!

Walentynki źle wpływają na koncentrację, odbijają się na wynikach w nauce i mogą wywołać emocjonalną traumę u młodych Brytyjczyków! Dyrekcja szkoły w Weston-super-Mare wprowadza więc walentynkową prohibicję.

W szkole podstawowej mieszczącej się w nadmorskiej miejscowości Weston-super-Mare, w południowo-zachodniej Anglii, wielu uczniów noszących się z zamiarem wysłania listu miłosnego może przeżyć nie lada rozczarowanie. Władze szkoły podjęły bowiem decyzję o zakazaniu słania walentynek przez swoich uczniów.

Większość z Was zastanawia się pewnie, co skłoniło dyrekcję do podjęcia tak radykalnego kroku – zwyczaj wysyłania listów miłosnych jest przecież głęboko zakorzeniony w kulturze Wielkiej Brytanii i od dawna cieszy się niesłabnącą popularnością zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. Czym więc kierowali się nauczyciele z Weston-super-Mare? Otóż chcieli oni zaoszczędzić uczniom emocjonalnej traumy związanej z odrzuceniem, jakie może ich spotkać w walentynki. Dyrektor szkoły, Peter Turner, uważa że uczniowie w szkole podstawowej nie są jeszcze wystarczająco dojrzali, by radzić sobie w sprawach sercowych. Twierdzi on, że dzieci powinny się wstrzymać z wysyłaniem walentynek do czasu, gdy będą już wystarczająco rozwinięte emocjonalnie i społecznie oraz będą w stanie zrozumieć istotę bycia w związku. Dodaje, że kiedy uczeń dostaje przysłowiowego kosza, źle wpływa to na jego koncentrację i odbija się na wynikach w nauce.

To, że walentynki sprzyjają wielu zawirowaniom na tle emocjonalnym, wiadomo nie od dziś, więc zabiegi angielskiej szkoły wydają się uzasadnione. Czy jednak wszyscy uważają, że zakaz wysyłania miłosnych liścików obowiązujący jeden dzień w roku uchroni dzieci przed emocjonalną traumą? Większość rodziców uważa całe to przedsięwzięcie za komiczne i absolutnie niedorzeczne. Zakaz wysyłania walentynek w szkole podstawowej skrytykowała również była posłanka partii konserwatywnej Ann Widdecombe. Stwierdziła, że walentynki to jedyny dzień w roku,gdy uczniowie mogą liczyć na tego typu rozrywkę, poza tym dla uczniów w tak młodym wieku listy miłosne i tak nie mają większego znaczenia. Inni z kolei pytają, czy świat staje na głowie, chcąc chronić dzieci przed tym, co ma je nauczyć radzenia sobie z emocjami.

Można zastanawiać się nad tym, czy posunięcie angielskiej szkoły ma ma sens, czy może jest to walka z wiatrakami i daremny wysiłek, który pozostawi po sobie tylko niesmak? Prędzej czy później dzieci i tak będą musiały przeżyć swój pierwszy zawód miłosny, a im szybciej zaczną sobie radzić z takimi emocjami, tym lepiej. A co Wy o tym sądzicie? Czy walentynkowa prohibicja jest trafnym posunięciem?

Jakub PiaseckiKomentarze:02011-02-10 15:00:38
Nowy komentarz
Dodaj komentarz
Wczytywanie danych...